Do kogo Albert Einstein wystawił język na słynnym zdjęciu?

Albert Einstein był jednym z najsłynniejszych naukowców XX wieku, który zapamiętany został jako bardzo inteligentna, lecz nieco szalona postać. Z pewnością utrwalenie tego wizerunku było związane z najpopularniejszym zdjęciem fizyka, na którym widać go z wystawionym językiem.

© Arthur Sasse

Sylwetki tego wybitnego fizyka i laureata Nagrody Nobla chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. W 1951 roku, kiedy zostało wykonane to słynne zdjęcie, Einstein był niezwykle popularną i szanowaną postacią. To właśnie wtedy z okazji 72. urodzin wyprawiono naukowcowi przyjęcie urodzinowe na Uniwersytecie Princeton. Dla wielu fotoreporterów była to niezwykła okazja do sfotografowania fizyka, który już powoli wycofywał się z życia publicznego oraz naukowego. Nie odstępowali go na krok, co wywoływało frustrację solenizanta. Pod koniec przyjęcia, w momencie, gdy Einstein odprowadzał jedną ze znajomych do samochodu, po raz kolejny usłyszał od zgromadzonych fotoreporterów prośbę o ustawienie się do zdjęcia. Ku ich zaskoczeniu wystawił im język.

Było to tak szybkie i zaskakujące wydarzenie, że tylko Arthur Sasse, zatrudniony w agencji UPI (United Press International), dzięki refleksowi oraz dobremu ustawieniu, uchwycił ważną chwilę. Zdjęcie to z miejsca stało się najpopularniejszym wizerunkiem Einsteina, które jednak wpłynęło właśnie na stworzenie teorii o lekkim szaleństwie sławnego fizyka. Mimo wszystko naukowcowi spodobała się ta fotografia, w związku z czym poprosił redakcję o 9 odbitek, które chciał wręczyć swym znajomym. Jedną z nich podarował wraz z podpisem samemu fotografowi i to właśnie ten egzemplarz w 2009 r. został sprzedany na aukcji za blisko 75 tysięcy dolarów.

Zdjęcie Arthura Sasse jest dziś powielane, przerabiane i stało się symbolem "szalonego naukowca".

Do dnia dzisiejszego jest to jedno z najważniejszych zdjęć w popkulturze, które doczekało się już ogromnej ilości przeróbek, modyfikacji oraz naśladowań. Warto na końcu dodać ciekawostkę, która pokazuje, że Einstein był człowiekiem ze sporym poczuciem humoru i potrafił wielokrotnie wybrnąć z trudnych sytuacji. Ponieważ w tamtych czasach miał on co najmniej status gwiazdy, dlatego wiele osób zatrzymywało go na ulicy i prosiło o wyjaśnienie "tej teorii". Einstein w końcu wpadł na genialny pomysł, gdyż za każdym razem powtarzał przechodniom: "Przepraszam, przepraszam! Zawsze jestem mylony z profesorem Einsteinem."

Zobacz również: Fotoblogia.pl - największy blog o fotografii w Polsce

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Historia zdjęcia:

Granica fotografii na poziomie metra? Historia fotograficznego symbolu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Symbol końca wojny, czyli flaga na Reichstagu i niechciany zegarek Jak powstała "Idylla" - najczęściej oglądane zdjęcie w historii? Potęga jednej osoby i jednego zdjęcia Odeda Balilty Jak powstało zdjęcie "Czas Apokalipsy" - największy symbol stanu wojennego? Rozpacz, którą Don McCullin uchwycił, zachowując się po ludzku "Napalm Girl", czyli symbol wojny w Wietnamie Zbigniew Religa na fotografii, która chwyta za serce Kim jest najmniej znana wśród najbardziej znanych polskich fotografek? Co z tą fotografią dokumentalną? Dokument fotograficzny na świecie [cz. 1] Kąt ujemny pośladków, czyli jak powstało zdjęcie Wacława Wantucha?

Popularne w tym tygodniu:

To zdjęcie zna chyba każdy. Oto niezwykła historia fotografii pociągu z dworca Montparnasse